Uniesienie i świat zwyczajny

[...]

Sztuka Andrzeja M. Marczewskiego "Słupnik" jest wydarzeniem.

Dramat zasługuję na tę ocenę zarówno ze względu na wyróżniające się wartości literackie i teatralne, jak i na warstwę problemową. Zawiera nader ważne przesłanie moralne, konkret obyczajowy i metafizyczną aurę wtopioną w nurt przyziemnej codzienności, dostępnej w potocznym, współczesnym doświadczeniu. Słupnik jest dziełem o oryginalnej konstrukcji stylistycznej, pełen inwencji artystycznej, bogaty w zróżnicowane środki wyrazu.

Ten współczesny moralitet teatralny, aczkolwiek ukazuje świat zwyczajny poprzez wydarzenie niecodzienne, nadrealistyczne prawie, z pogranicza doświadczeń średniowiecznych mistyków, ale wszystkie wynikające z niego implikacji dotyczą różnych sfer naszej rzeczywistości, różnych postaw ludzkich. Osnową dramatycznego konfliktu jest postać tytułowego Słupnika-Piotra, który podejmuje decyzję zerwania z dotychczasowym, przyziemnym życiem, odejścia od ludzi i zgiełku świata. Znajduje odosobnienie na wierzchołku słupa, by przez kontemplację i modlitwę przybliżyć się do Boga. Jest w tym akcie swoisty bunt człowieka przeciwko miałkiej rzeczywistości ziemskiej, lecz także eschatologiczne uniesienie ku transcendencji. Świadome odwołanie się do wczesnośredniowiecznej postaci Szymona Słupnika, w przypadku bohatera dramatu Marczewskiego Piotr nie staje się główną postacią utworu. Jego decyzja jest bowiem momentem wyjściowym poprzez który autor ukazuje następstwa tego aktu, ciąg zdarzeń, charaktery i osobowości protagonistów utworu. Jego decyzja jest bowiem mementem wyjściowym, poprzez który autor ukazuje następstwa tego aktu, ciąg zdarzeń, charaktery i osobowości protagonistów utworu. A także odbija się w nim obraz rzeczywistości, nie krzepiący co prawda, lecz przecież dobrze nam znany z codziennego doświadczenia. Uniesienie Słupnika-Piotra skonfrontowane jest na zasadzie kontrapunktu ze światem zwyczajnym, niedoskonałym, gdzie duchowe wartości moralne są skażone egoizmem, chęcią dorabiania się za wszelką cenę, utratą tożsamości. Świat ponury i śmieszny zarazem, powikłany, odpychający, ale i niosący nadzieję. Jedni czynią z żarliwej postawy Słupnika, jego ofiary i aktu przedmiot wulgarnego interesu, sensację, zamieniają plac wokół Słupnika w jarmark, lunapark, w widowiska. W komercjalną imprezę, która przynieść ma szybki dochód, w czym pomóc mogą wszechwładne media. Ale jest i Maja, młoda dziewczyna cierpiąca pod słupem na głód prawdziwego uczucia, wiary i miłości. Reakcje postaci dalekie są od charakterologicznego schematyzmu. Obok biskupa reagującego na niecodzienne zdarzenie z właściwym dla dostojnika Kościoła dystansem i dogmatyczną rezerwą, są również inni, którzy zdobywają się na głębszą refleksję moralną, poszukują prawy i sensu życia. I wreszcie para Starych, spauperyzowanych inteligentów, grzebiących w śmietnikach, wprzęgniętą później w komercjalną imprezę turystyczną wokół Słupnika. W to targowisko próżności, rodem z jakiego monstrualnego, zaśmiecającego wyobraźnię wideoklipu.

Rzeczywistość widzialnego świata rozgrywana jest w pozornie przerysowanym kształcie. To jest jedynie sztafaż, bowiem cały dramat skomponowany jest w poetyce moralitetu, w którym przerysowania, zmienność konwencji mają wymiar uogólniającej metafory. Dobro i zło ścierają tu się w teatralnej poetyce, gdzie realizm przeplata się z akcentami misteryjnymi, mistyka z brutalnym życiem, sceniczna groteska z poetyckim liryzmem. Trywialna potoczność obok żarliwego aktu wiary. Zmienna, zróżnicowana stylistyka buduje napięcia, wzbogaca język sztuki i formy dialogu, ożywia charaktery postaci. Wystarczy zwrócić uwagę na parę Starców - świadomy pastisz becketowskich postaci - na ich język, intelektualną nadświadomość, refleksję filozoficzną, zakodowaną w ich pamięci teatralną tradycję o Ionesco do Osterwy.

Dramat skrzy się z równocześnie subtelnym dowcipem, farsa przeplata się z tonacją serio, a wszystkie środki teatralne zaproponowane przez autora eksponują tym wyraźniej uniwersalne, humanistyczne przesłanie sztuki.

"Słupnik" Marczewskiego w niezwykle atrakcyjnej formie teatralnej, stwarzającej realizatorom i wykonawcom interesujące możliwości interpretacyjne, przykuwa uwagę przede wszystkim głęboką wymową moralną. W jego etycznej refleksji, w ukazanych zdarzeniach objawiają się ludzkie tęsknoty i zwątpienia, małość i wielkość człowieka, różne oblicza naszej współczesności.

Jerzy Sokołowski

Teatr Karola Wojtyły i Karol Wojtyła-Prezentacje
współfinansowane są przez
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Logo Kultura Dostępna Logo MKiDN
strona powitalna teatr dramaturgia felietony reżyseria musicale produkcje film Europa Schulz archiwum kontakt
mój kanał YouTube - zapraszam
przesuwaj animację w lewozatrzymaj animacjęprzesuwaj animację w prawo
 

     kom. 602 529 486     facebook

 Wyszukiwarka:

© 2001-2011 Andrzej Maria Marczewski. Wykonanie serwisu www.grupamak.pl

dodatkowe linki pozycjonujace, jeszcze jeden link, ostatni przykladowy link