Bunt w Teatrze Życia

Czym jest Bunt? Czy tylko odrzuceniem obowiązujących zasad? Opowiedzeniem się ?przeciw? A jeżeli odrzucamy całkowicie to co zastaliśmy, to co nam pozostaje?

Nowy ład, nowy porządek, nowa idea którą musimy zaakceptować lub wymyślić od początku. A jaką ideę możemy wymyśleć w XXI wieku, w którym wszystkie idee zostały już wymyślone. Teraz technokraci, jakkolwiek zabrzmiałoby to określenie, wymyślają nowe sprzęty do komunikowania się ludzi, nowe iPody, komórki, chipy, sztuczne źrenice, kanały, wiązki promieni niosące zniewolenie, zagładę ale i nowe informacje. Tylko o czym mamy się informować? O tym co kupić, gdzie, i za jaką cenę? Te informacje załatwiają nam media, zwłaszcza prywatne przerywają (ciekawe?) rozmowy, artystyczne filmy, dywagacje dzisiejszych (mędrców?), aby poinformować nas, że jest nowy kredyt do wzięcia, nowa skórka do opalenia, nowy kosmetyk do odmłodzenia, nowa pigułka na wszystko. Publiczna tak zwana misyjna telewizja goni prywatną, emitując dłuższe reklamy od samego programu, i jest z siebie, i ze swojej misyjności bardzo zadowolona. Ludzie na ogół zobojętnieli i przyjmują to wszystko z dobrodziejstwem inwentarza, oglądają, kupują, zażywają, dziwiąc się że czują się coraz gorzej, i że tracą smak życia. Życie nie dziwi się niczemu, bo niejedno już widziało i wie dokąd to wszystko dąży. Nie powiem dokąd, bo wszystko jednak jest w naszych rękach, a raczej w głowach, dopóki mamy własne głowy nie wszystko jest jeszcze stracone.

Naukowcy jednak nie śpią i wytrwale pracują po nocach żeby nas pozbawić resztki intymności i decydowania o czymkolwiek. Testują obecnie system emitowania informacji wprost do naszych głów, do naszej podświadomości, z pominięciem starych gadżetów informacyjnych. Ten system pozwoli znienacka wysłać do nas na przykład impuls agresji, odhumanizujący nasze reakcje, a my jak dzieci dziwimy się czytając poranne newsy, dlaczego spokojny dotychczas człowiek nagle wyciąga w miejscu publicznym broń i strzela do innych, spokojnych zazwyczaj ludzi. Nie słyszałem jeszcze o wypadku aby wysłano nam impuls miłości wzmacniający naszą energię dobra. Widocznie energia dobra nie jest dzisiaj do niczego potrzebna, a nawet może zawadzać, powodując w ludziach zbędne dywagacje na temat sensu, i osiągnięcia możliwego wymiaru duchowego życia. Funkcjonowanie ducha jest bardziej skomplikowane niż funkcjonowanie materii, i chociaż jedno i drugie jest energią, nie łatwo to do końca rozgryźć.

No i wracamy na nasze podwórko określenia możliwego dzisiaj wymiaru Buntu. Jeżeli coś nam się nie podoba, możemy to odrzucić, demokracja gwarantuje większości prawo odrzucenia złego prawa. Tylko musimy stworzyć nowe prawo, które będzie obowiązywało do czasu kolejnego, demokratycznego obalenia przez inną większość, mniejszość nie ma nic do gadania i nigdy nie miała, w demokracji, może za to protestować na ulicach, krzyczeć, oflagować się, rzucać kamieniami, palić cudze samochody, ale wtedy podpada już pod obowiązujące prawo , które zabrania takich gestów, w imię poszanowania cudzej własności. Cóż więc wtedy pozostaje? Rewolucja, przemoc, agresja wobec systemu który nas rozczarował, zniszczył, pozbawił ludzkiej godności. Agresja oczywiście rodzi kontr agresję i wygrywa silniejszy, nie w racje, ale mający więcej i lepszej broni, oraz oddanych nosicieli tej broni. Czyli wygrywa przeważnie system zniewalający, chyba że sprzeciw organizuje większość społeczeństwa i nie używa przy tym broni. Patrz: najnowsza historia Polski, dla kolejnych młodych, okres sprzed ich narodzin czyli całkowicie historyczny, pozbawiony jakiejkolwiek emocjonalności, jakiejkolwiek "pamięci komórkowej". Starsi w końcu kiedyś wymrą i przestaną nudzić a świat potoczy się dalej, zgodnie z zasadami, które sam sobie wyznaczył, nie oglądając się za siebie. Przeszłości nie ma, jak chcą co poniektórzy, jest tylko czas teraźniejszy, no i przyszłość z niego wynikająca.

A gdzie jest miejsce buntu dzisiaj? Napisałem ten ?bunt- z małej litery, bo jakoś w tym miejscu tekstu na dużą literę nie zasługuje. Pytanie dlaczego? I to wcale nie jest głupie pytanie. Kto się dzisiaj buntuje i przeciw czemu? Prawo pierwszej nocy nie obowiązuje, małe, nastoletnie galerianki służą sobą za dżinsy, wypasione komórki, czy inne gadżety współczesnego świata, sprzedają własne ciała za dobra którymi są otoczone, bo te dobra są dla nich ważniejsze od świata myśli i miłości. Od świata duchowości. Duchy oglądają w kinie i traktują je jak wszystko rozrywkowo- konsumpcyjnie.

Dobrze wykształcone dzieci buntują się czasem przeciw rodzicom, za ich kasę, chcą iść szybciej swoją drogą, biorą więc karty kredytowe rodziców i ruszają podbijać wspólną Europę a nawet i Amerykę. Niektórym z nich to się udaje, wtedy bunt przeradza się w kolejną konsumpcję świata, który lubi być konsumowany, bo tak został zaprogramowany przez wielkich programistów. I wszyscy są z tego zadowoleni, rodzice- bo dzieciom "w świecie" się udało, dzieci -bo oderwały się od rodziców i wykreowały własny świat, lepszy, bogatszy, przestrzenniejszy.

Do czego służy więc dziś bunt? Twórcom, do zwrócenia na siebie uwagi mediów, buntuję się przeciw starym kanonom sztuki, tworzę nowe, neguję- więc jestem, i patrzę jak świat na to zareaguje. Jeżeli nie zareaguje jestem rozczarowany, wypalony, zgorzkniały, bo świat się na mnie nie poznał. Na ulicę przecież nie wyjdę, poza tym kogo za sobą pociągnę, w imię jakiejś tam sztuki, jakiejś artystycznej kontrowersji? Sztuczne genitalia przybite na Krzyżu zgorszyły dwie, trzy osoby, reszta środowiskowych widzów pokiwała głową, artystka chce się wybić, niech się wybija, sprawę publiczną zrobiły z tego media, bo to miły kąsek, jak zareaguje Kościół, jak prawicowi politycy, jest news na długie, jesienne wieczory, jedna Galeria odmawia pokazywania prac artystki, druga, zagraniczna chce je pokazywać, super, jakie jest zdanie Chrystusa na ten temat nie wiemy, bo media nie dotarły jeszcze do Niego, na razie po kilku latach medialnej piany sąd zamknął sprawę rzekomego obrazoburstwa ogłaszając uniewinniający wyrok, i wszystko zostało po staremu, no nie, autorka pracy jest już znana, rozpoznawalna w Europie i poza, wykorzystała swój czas i miejsce, jest kimś, media ją wypromowały. Jakie jest zdanie Chrystusa na ten temat nadal nie wiemy.

On chyba nie jest medialny. I znowu pytamy jaki jest zakres dzisiejszego buntu?

Bunt w dzisiejszym Teatrze jest chyba czymś z zasady podejrzanym, liczy się zdobyta i wydana na projekty kasa, no i Widzowie którzy zaakceptują potem te wydatki masowo kupując bilety na kolejną sztukę która ich może wzruszyć, rozbawić, skłonić do refleksji, uczynić (lepszymi?). To już jest mała, ale i celowa prowokacja, publiczne pytanie -czy Sztuka coś dziś może? Czy na przykład Teatr dzisiaj obrażając Widzów skłoni ich do refleksji? I do jakiej? Czy zakurzony, popryskany przez aktorów farbą Widz przeżyje w Teatrze katharsis, czy zażąda po prostu czyszczenia garnituru na koszt dyrektora Teatru? Czy aktorzy są dziś w stanie swoją interpretacją wywołać miejscową rewolucję, obalić samorządowe władze, czy pozostaną jedynie etatowymi aktorami którym apodyktyczny reżyser(ka) każą wykrzyczeć swój egzystencjalny ból. I co z tego wszystkiego wynika dla nas, przychodzących za własne pieniądze, do własnego Teatru, z własnego wyboru?

Najważniejszych pytań nie zadaje się dziś publicznie, a jednak każdy Człowiek wie, że dotyczą one, jego własnego życia, jego wyborów, jego odpowiedzialności za te wybory, i odpowiedzieć na nie trzeba samemu. I czy wolno wtedy zbuntować się przeciw samemu sobie?

Andrzej Maria Marczewski
Kwiecień 2010

Teatr Karola Wojtyły i Karol Wojtyła-Prezentacje
współfinansowane są przez
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Logo Kultura Dostępna Logo MKiDN
strona powitalna teatr dramaturgia felietony reżyseria musicale produkcje film Europa Schulz archiwum kontakt
mój kanał YouTube - zapraszam
przesuwaj animację w lewozatrzymaj animacjęprzesuwaj animację w prawo
 

     kom. 602 529 486     facebook

 Wyszukiwarka:

© 2001-2011 Andrzej Maria Marczewski. Wykonanie serwisu www.grupamak.pl

dodatkowe linki pozycjonujace, jeszcze jeden link, ostatni przykladowy link