Denis Diderot - Kubuś Fatalista i jego Pan
Przekład: Tadeusz Żeleński (Boy) "Everyman" Kubuś, któremu los nakazał podróżować u boku swojego pana, jest przedstawicielem klanu wiecznych włóczykijów (Ulisses, Sindbad, Dyl Sowizdrzał, Kandyd, Colas Breugnon, Lejzorek Rojtszwaniec), co to z niejednego pieca chleb jedli i nie pozwalają dmuchać sobie w kaszę. Skąd się wzięli? Nie wiadomo. Dokąd szli? A któż to może wiedzieć... Andrzej Maria Marczewski wystawił "Kubusia Fatalistę i jego Pana" we własnej adaptacji rezygnując z bezpośrednich odniesień do rzeczywistości (kostium historyczny pozwalał naszym inscenizatorom na przemycanie na scenę całkiem współczesnych bolączek, jak np. w słynnej warszawskiej wersji Witolda Zatorskiego) - czasy wszak mamy skomplikowane i już nie tak jednoznaczne. Widowiska nie krępuje więc żaden aluzyjny gorset, a humor i mądrość Diderota, objawiają się w stanie czystym. Niespodzianką dla widzów jest już samo pojawienie się artystów na scenie - jeszcze nie wygasły światła na widowni, nie ucichł szmer rozmów, a tu wykonawcy sposobią się do występu, prezentując swoją gimnastyczną i akrobatyczną sprawność. Ani się spostrzegliśmy, a już grzęźniemy w amorach, które są wiecznie żywe. Nikt zresztą nie potrafi opowiadać o nich tak jak Kubuś, swemu panu, czyli ze swadą, jak i rozpraszaniem się na dygresje zarówno. A skąd się wzięli? Znikąd. Po obejrzeniu tego bezpretensjonalnego widowiska, niezwykle żywo odbieranego przez publiczność, nie mogę przestać zadawać sobie pytań: skąd Marczewski wytrzasnął swój zespół? Skąd się bierze taka muzyka, takie piosenki? Skąd takie przedstawienie? Znikąd?
Janusz R. Kowalczyk |
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
tel./fax: 22 811 73 80 kom. 602 529 486
|
© 2001-2011 Andrzej Maria Marczewski. Wykonanie serwisu www.grupamak.pl dodatkowe linki pozycjonujace, jeszcze jeden link, ostatni przykladowy link |