Witold Gombrowicz - "Trans-Atlantyk"

Adaptacja i wykonanie: Henryk Jóźwiak
"TRANS-ATLANTYK"

Wraca Witold Gombrowicz, o którym w ostatnich latach trochę zapomnieliśmy. Ale w toczącej się debacie o Polsce i polskości w zjednoczonej Europie nie mogło zabraknąć jego głosu. Brzmi współcześnie.

Kanwą spektaklu są sytuacje z "Trans-Atlantyku" przeplatane rozważaniami z "Dziennika", dzięki którym problem pokazany w kontekście społecznym przeniesiony zostaje na plan osobistych przemyśleń. Twórca spektaklu opisuje dwa sposoby bycia Polakiem. Pierwszy jest oparty na kurczowym przywiązaniu do tożsamości ufundowanej na tradycyjno-narodowych stereotypach. Drugi to wyzwolenie się z pęt narodowej mitologii i - uczynienie ze swojej tożsamości przedmiotu gry. Dwa światopoglądy zderzają się w spektaklu równie mocno jak w dyskusjach toczących się przy okazji naszego wchodzenia do Europy. Trudno nie zauważyć, że dziś znów definiujemy, co to znaczy być Polakiem. Zastanawiamy się, czy górę wezmą w nas lęki przed innym? Czy może nasze poczucie wartości pozwoli nam wyjść na spotkanie z Europą bez kompleksów, ale i bez fałszywego poczucia wielkości? Jóźwiak nie mówi jednoznacznie, który sposób na polskość powinniśmy wybrać. Prowokuje. Dzięki lekcji z Gombrowicza, nauczyliśmy się śmiać z siebie, choć może trzeba by zapytać o to tych, którym słowo "synczyzna" nigdy nie przeszło przez gardło. Gombrowicz mówi wprost, który światopogląd jest mu bliski. W przedmowie do "Trans-Atlantyku" pisał: "przezwyciężyć polskość. Rozluźnić to nasze poddanie się Polsce! Oderwać się choć trochę! Powstać z klęczek! Ujawnić, zalegalizować ten drugi biegun odczuwania, który każe jednostce bronić się przed narodem jak przed każdą zbiorową przemocą. Uzyskać - to najważniejsze - swobodę wobec formy polskiej, będąc Polakiem być jednak kimś obszerniejszym i wyższym od Polaka! Oto kontrabanda ideowa Trans-Atlantyku". Gombrowicz prosi: "Nie róbcie ze mnie taniego demona, ja jestem po stronie porządku, sprawiedliwości, uczciwości, jestem po stronie Boga, w którego nie wierzę". Dokonuje wyboru, ale nie jest to równoznaczne z wyzwoleniem. Jest skazany na wieczną szamotaninę. Rozpięty między tym co wybrał, a tym co odrzucił.

Galeria:

Teatr Karola Wojtyły i Karol Wojtyła-Prezentacje
współfinansowane są przez
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Logo Kultura Dostępna Logo MKiDN
strona powitalna teatr dramaturgia felietony reżyseria musicale produkcje film Europa Schulz archiwum kontakt
mój kanał YouTube - zapraszam
przesuwaj animację w lewozatrzymaj animacjęprzesuwaj animację w prawo
 

     kom. 602 529 486     facebook

 Wyszukiwarka:

© 2001-2011 Andrzej Maria Marczewski. Wykonanie serwisu www.grupamak.pl

dodatkowe linki pozycjonujace, jeszcze jeden link, ostatni przykladowy link