Warto żyć

"Teatr Życia" wystartował w czasie trwania IV edycji OPTANu niezwykle udanie, wszystkie zespoły zaprezentowały bardzo wysoki poziom i zostały nagrodzone. Okazało się nagle, że forma teatralna, jest bardziej dojrzała, ciekawsza, i bliższa wykonawcom niż forma tradycyjnej recytacji. Grupa Teatralna "Za kurtyną" z Gdańska, składajaca się z osób niewidomych i niedowidzących, zaprezentowała spektakl "Teatrzyk Zielona Gęś przedstawia", którego mogliby im pozazdrościć zawodowcy. Zespół z Gdańska, który tworzą: Wiktoria i Ryszard Giec, Iwona Różycka-Topa i Piotr Topa, Urszula i Zdzisław Dudzińscy i Sławomir Konarski, wymieniam te nazwiska bo są tego warte, udowodnili że na scenie nie ma żadnych barier dla prawdziwych artystów, którzy tworzą z potrzeby ducha. Inscenizacja "Gęsi" pełna była skomplikowanych sytuacji, znakomicie wykorzystanych rekwizytów, mądrych point, przemyślanej w detalach interpretacji.

I to w sytuacji, kiedy nawet zawodowcy mają z tym arcytrudnym tekstem Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego sporo trudności. Sam widziałem kilka zupełnie nieudanych realizacji w ostatnich latach. Na szczególne podkreślenie zasługuje fakt, że cudownie zgrany zespół, bezbłędnie wykorzystał swoje indywidualne cechy osobowościowe, nie przekraczając granic dobrego smaku, ani wymiaru niezamierzonej parodii. Wszyscy bawili się tekstem Mistrza Gałczyńskiego z prawdziwą przyjemnością, dodając w interpretacji drobne smaczki od siebie. Bezbłędnie wyczuli te intencje, wypełniający salę po brzegi widzowie na pokazie Galowym, nagradzając Zespół prawdziwą owacją. A przecież "Za Kurtyną" otwierało dopiero "Teatr Życia", obok nich zaprezentowali swoją niezwykłą duo-dramę, Agata Krzyżanowska i Andrzej Buczek. On ze stwardnieniem rozsianym, ona o kuli. Rozmawiali ze sobą, o swojej miłości, swoją poezją, przekraczając barierę sztuki i sytuując się bardziej w wymiarach psychodramy. Ich widowisko, jak to sami określili: "Teatr moich wierszy", było udaną próbą najpoważniejszej, a przecież głęboko poetyckiej, rozmowy o filozofii życia i wymiarach uczucia, jakim nagle zostali obdarzeni przez los. Pan Andrzej, już po etapie buntu, pani Agata odzyskująca wiarę w możliwość partnerstwa, nawet w najtrudniejszych życiowo sytuacjach.

Prawda ich teatru życia, głęboko intymnego, niesłychanie wiarygodnego emocjonalnie, porażała, ale nie miała nic z ekshibicjonizmu psychicznego, po prostu przekazywali nam prawdę o sobie, która stawała się na naszych oczach, prawdą uniwersalną, nie tylko dla osób doświadczonych przez los. Obok nich zaprezentowała swój monodram "Pożegnanie z lękiem", niewidoma Urszula Lauferska. Znakomicie ogrywała stworzoną przez siebie przestrzeń, posługiwała się zręcznie rekwizytami, relacjonując historię osoby która straciła wzrok i cofnęła się mentalnie do czasów ubezwłasnowolnionego dzieciństwa. Krok po kroku pozwalała nam śledzić zawiłe meandry psychiki osoby nagle uzależnionej od innych, ale nie do końca, jak się okazało w poincie, ponieważ i z tej sytuacji, jak z każdej w życiu, zawsze można wybrać najwłaściwsze i najciekawsze wyjście, godne wymiaru własnego człowieczeństwa. Tekst był amerykański, ale opowiedziana historia, była uniwersalna.

Ilu ludzi pozornie sprawnych umysłowo i fizycznie, nie wie co zrobić z własnym życiem, losem, jakich dokonać wyborów, jakie wyznawać wartości. Sztuka pomaga zrozumieć nam wszystkim, w jakim momencie życia się znajdujemy, i jakie mamy możliwości wyborów.

A zawsze są jakieś. To nieprawda że coś lub ktoś nas determinuje do końca.

Bardzo pięknie podsumował te rozważania kolejny, niewidomy wykonawca, który powiedział wprost, dziękując niezmordowanej twórczyni OPTANu Krystynie Grabowskiej: "poprzez sztukę stajemy się naprawdę wolnymi". I to jest szczera prawda.

Tegoroczny OPTAN okazał się również niezwykle szczęśliwy dla poetów, którzy przybyli do Grudziądza w wyjątkowo mocnym składzie. Jury pod przewodnictwem Ernesta Brylla wyróżniło dwie nowe indywidualności, absolutnie sobie przeciwne, jeżeli chodzi o twórczość. Ireneusz Betlewicz zaprezentował poezję niezgody ze sobą, kontry, buntu, skargi, o ogromnym napięciu wewnętrzym. Izabela Marciniak spojrzała na życie z drugiej strony, osoby pogodzonej z losem, po przełomie, a nawet po przeżyciu religijnej iluminacji, stąd tytuł jej wydanego tomiku brzmiał "Z mocą Ducha Świętego", a prezentowane wiersze mówiły o jej osobistym kontakcie z aniołami: "Mój anioł", "Anioł Stróż". Dwa podejścia do życia, dwa poetyckie tropy, przeciwstawne, dostrzeżone przez przenikliwego Brylla.

Wśród recytatorów klasycznych dominował, jak prawie zawsze Andrzej Chutkowski, wytrawny, niewidomy recytator, który w tym roku porwał się na samego Norwida, prezentując "Promethidion". W pracach jury, obok Ernesta Brylla, niżej podpisanego, Tadeusza Wożniaka, Jadwigi Andrzejewskiej i Jana Bończy-Szabłowskiego z Rzeczpospolitej, brała po raz pierwszy udział Lilla Latus, poetka nagrodzona w zeszłym roku Grand Prix i właściwie już zawodowiec. W ten sposób OPTAN udowodnił kolejną prawdę, że granica między amatorstwem a zawodowstwem jest płynna, i można ją przekroczyć jeżeli twórca ma coś istotnego do przekazania. Lilla wydała ostatnio w krakowskiej "Miniaturze" piękny tomik "Kochanie", z przedmową Ernesta Brylla, a zaczynała przecież właśnie na grudziądzkim OPTANie.

W konkursie piosenkarskim "Latarnia" nastąpił niezwykły wysyp talentów, specjalną nagrodę jury otrzymał Leszek Kopeć, następny zawodowiec, który już więcej startować w konkursie nie będzie, ale wspomoże swoim talentem Krystynę Grabowską w następnych edycjach Przeglądu. Swoją wielką klasę potwierdził również nagrodzony Józef Głąb, jury nagrodziło też pięknie rozwijającego swój talent Mariusza Zakrzewskiego, który śpiewał piosenki z repertuaru Grechuty, dzielnie walcząc ze swoim porażeniem mózgowym. Doceniono niezwykły głos Wiesławy Stolarczyk. Ogromną niespodzianką okazała się najmłodsza uczestniczka konkursu, 12-letnia, niewidoma, Marta Rogalska, lauretka 1 nagrody. Zaśpiewała olśniewająco wiersz Stachury, i drugi Karola Wojtyły, dysponując niezwykłym głosem i prezentując w pełni profesjonalne przygotowanie. Myślę że stoi ona u progu niezwykłej kariery, i akompaniujący jej tata, chyba to już rozumie. Zapamiętajmy to nazwisko.

Grand Prix jak zawsze powinno olśnić i rzucić na kolana. Ogłoszenie werdyktu jury, spotkało się z aplauzem całej sali, nikt nie miał wątpliwości, że nagroda poszła w najgodniejsze ręce, choć tym razem były nimi najpiękniejsze głosy, grupy wokalnej "Trochę Starsi". Nikt do końca nie dowiedział się dlaczego trzy piękne, niewidome dziewczyny przybrały taką nazwę.

Faktem jest, że Renata Wojewoda, Barbara Filipowska i Agnieszka Mołczan, w pełni zasłużyły na określenie "Wydarzenie Przeglądu". Były wydarzeniem, choć nikt z nas nie potrafił zrozumieć, jak to jest możliwe, aby mieszkając w trzech różnych miastach, mogły stworzyć tak czysto strojący, profesjonalny tercet, którego brzmienie wzruszało i zachwycało.

Dodatkowej pikanterii dodał fakt że w prezentowanej piosence "Nie ma jak pompa", pada poetyckie określenie: "jak uśmiech Brylla", a tym razem właściciel owego uśmiechu rzeczywiście posłał go cudownym wykonawczyniom, które nie mogły go przecież zobaczyć.

Za to na wspólnej, integracyjnej kolacji, objęte, wszystkie trzy, osobiście przez Brylla, zostały obfotografowane w tym akcie, dla historii i udowodnienia wszystkim malkontentom, że nie ma na tym świecie rzeczy niemożliwych o których się nie śniło filozofom. I zakończyć te rozważania można tylko jednym, nie wolno zmarnować tego niezwykłego, twórczego potencjału, zostawiając młodych artystów bez żadnej opieki, na cały, długi rok. Niech im "Teatr Życia" służy i na co dzień, bo warci są tego. Będąc z nimi przekonujemy się dobitnie że po prostu: Warto Żyć.


Andrzej Maria Marczewski

Teatr Karola Wojtyły i Karol Wojtyła-Prezentacje
współfinansowane są przez
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Logo Kultura Dostępna Logo MKiDN
strona powitalna teatr dramaturgia felietony reżyseria musicale produkcje film Europa Schulz archiwum kontakt
mój kanał YouTube - zapraszam
przesuwaj animację w lewozatrzymaj animacjęprzesuwaj animację w prawo
 

     kom. 602 529 486     facebook

 Wyszukiwarka:

© 2001-2011 Andrzej Maria Marczewski. Wykonanie serwisu www.grupamak.pl

dodatkowe linki pozycjonujace, jeszcze jeden link, ostatni przykladowy link