Merkaba - Kosmiczny Teatr Światła - Andrzej Maria Marczewski

Jesteśmy Energią. Ci co wierzą wyłącznie w materię niech zostaną przy swoim zdaniu, do momentu oświecenia, czy też pozbycia się zespołu dotychczasowych uwarunkowań. Każdemu bowiem: "będzie dane to, w co wierzy" przepowiedział proroczo w "Mistrzu i Małgorzacie" Bułhakow. Jesteśmy zabiegani, rozkojarzeni, zatruci "smogiem" medialnych informacji goniących wyłącznie za sensacją typu "kto, kogo, za ile, i dlaczego?", "mój brzuszek może być brzuszkiem twoich marzeń", itp., itd. Przy tym wszystkim każdy chyba marzy podświadomie lub nadświadomie o innym życiu, doskonalszym, pełniejszym realizującym najskrytsze marzenia, w tym, o dużej kasie, doskonałym seksie na pęczki, złotej rybce której wcale nie trzeba prosić, bo wszystko sama intuicyjnie wyczuwa i od ręki lub od płetwy realizuje. Słowem raj na ziemi na wyciagnięcie ręki, czyli własnego marzenia.

Tak sobie żyjemy do późnej starości, lub krócej, oddając Bogu co boskie, a urzędowi skarbowemu co jego. Ci najbogatsi ukrywają dochody na kolejnych "wyspach dziewiczych" gdzie nie ma podatków, bo dziewice zajmują się swoim dziewictwem i to im w zupełności wystarcza, ci biedniejsi siedzą we własnych ogródkach hodując pomidory i rzodkiewki i co tam popadnie sezonowo, ci najbiedniejsi nigdzie nie siedzą bo ich na to nie stać, i nawet się specjalnie nie zastanawiają nad swoim losem bo na ogół pogodzili się z taką sprawiedliwością niesprawiedliwości. I tak się toczy światek, bo do świata mu daleko.

Ale, są też tacy, którym te wszystkie warianty nie wystarczają, chcą coś zmienić, chcą się zmienić, bo już wiedzą że wszystko należy zaczynać od siebie. "Chcesz zmienić świat, zmień siebie" - to stwierdzenie jest prawdziwe i działa. Tylko jak zmienić siebie, skoro system własnych przekonań wpojonych w nas od dzieciństwa, może nie z mlekiem matki, ale przez system edukacyjny, światopoglądowy, itp., itd., stawia nam szlaban, buntuje się, straszy nas po nocach odszczepieństwem, horrorem, zapaściami, i czym tam jeszcze potrafi. Ten system nam wmawia: "nie kombinuj, mądrzejszy nie będziesz, trzymaj się tego, czego się nauczyłeś, nie podskakuj, naukowy pogląd to naukowy, a te wszystkie tam energie i różne takie, to sekty robiące wodę z mózgu i kisiel z szarych komórek. Czy ktoś widział energię? -pyta się to coś w tobie, broniące wklepanych przekonań, zasad, priorytetów, wierzeń.

No i sam zaczynasz się czuć nie w porządku w stosunku do siebie, a tu wokół wolna amerykanka kapitalizmu, zjadające wszystko z apetytem kredyty, wypasione banki, z jeszcze bardziej wypasionymi prezesami tych banków, i czujesz się nieswojo widząc nagle siebie (oczami tej głupawej wyobraźni która cię wyhamowuje), bez zdolności kredytowej, upodlonego brakiem kasy, w roli przykrego, śmierdzącego menela, pod jakimś mostem, ale w kartonowym pudle po wypasionym telewizorze z funkcją "tylko pomyśl - a wszystko zmaterializuje się samo". W ten sposób materia puka "od spodu" chcąc być w twoim myśleniu bezkonkurencyjna. Do tego jeszcze dochodzą wszechosaczające cię chińskie towary, od czosnku do wypasionego sprzętu n-tej generacji, i czujesz się pełnoprawnym współuczestnikiem globalnej wioski odmóżdżania. Jak kto tobie, tak ty jemu. Zasada prosta, nie kombinująca na boki. Wprawdzie Pismo Święte mówi: "nadstaw drugi policzek", ale ilu jest takich poza świętymi, którzy rzeczywiście nadstawią, prędzej cię zabiją niż przyznają ci rację.

Na ogół wszyscy wierzą, że mają swój Los we własnych rękach, i że wszystko od nich samych zależy, przyszłość, pozycja, samopoczucie, zdrowie, ale, jest niestety małe ale, niby wierzą ale nie praktykują. To znaczy nie wyciągają z tego prostego faktu praktycznych konsekwencji. Nie idą za ciosem swojej wiary. Nie tworzą, nie kreują nowej rzeczywistości. Pozwalają się nieść fali, która łagodnie razem z przypływem i odpływem jak to fala, kołysze ich, i kołysze do spokojnego bezintencyjnego snu, nie ma przyczyny, nie ma skutku, co posiejesz to zbierzesz, mądrości ludowe są nie do przecenienia. I w ten sposób falowo kołysani oddalamy się od swoich marzeń, ukrytych pragnień, i nawet boski seks pospolicieje skoro staje się towarem opartym wyłącznie na prawie zakupu: "bezpruderyjna szuka sponsora"- bo potrzebuje nowej szminki, najmodniejszych butów, odlotowych ciuchów, czy jeszcze lepszego samochodu. O Miłości raczej się nie mówi, a tym bardziej o Bezwarunkowej Miłości. Młode panienko-skórki szukają w naszym świecie "sponsorów" z kasą, a nie miłości, chcą mieć szybko i dużo materialnych przyjemności, a nie duchowych, bo czy ktoś racjonalny widział ducha? Chyba że w amerykańskim filmie, w którym można znaleźć wszystko co się da dobrze sprzedać milionom na całym świecie. W ten sposób wszyscy konsumują to samo i nawet od czasu do czasu się tym zachwycają, bo takie to odkrywcze i w ogóle. Duch przysiadł na własnej duchowości i siedzi cicho żeby się nie narażać braciszkom tropiącym różne sekty, praczy mózgu itp., itd. Jak wyżej. Co było do udowodnienia. Świat gdzieś się toczy sam, z naszym, lub bez naszego udziału. Dajemy się mu unosić, bo zwalnia nas to od samodzielnego myślenia, a myślenie czasami i zaboli.

"Jest interesującym faktem, że w księgach tantrycznych przełom naszego stulecia należy do Wieku Ciemności w sanskrycie -kalijuga. Nasza epoka, w świetle tych ksiąg, zajmuje bardzo niską pozycję w hierarchii ewolucji seksualnej. Również Wedy- hinduski dokument naukowy i filozoficzny o wielkiej głębi- umiejscawia naszą epokę w Wieku Ciemności i określa ją jako czasy, kiedy "społeczeństwo dojdzie do stanu, w którym własność, wyznaczać będzie rangę społeczną, bogactwo stanie się jedynym tytułem do cnoty (...) fałsz źródłem sukcesu w życiu (...) a zewnętrzny blichtr będzie mylne poczytywany za dowód religijności".

Na szczęście zgodnie z tym samym kalendarzem znajdujemy się już u kresu owej epoki ciemności, w ostatnich jej latach. Wkrótce powrócimy na nowo do Wieku Prawdy, satjajugi. Oznaki zbliżania się Wieku Prawdy są już dostrzegalne. Coraz więcej ludzi podejmuje wysiłek głębszego wniknięcia w siebie i w swoich bliźnich, coraz więcej ludzi samotnie, bądź z partnerem pragnie rozświetlić mrok zalegający nasze wnętrza, dąży do rozjaśnienia innym ich drogi i dokonania pozytywnych zmian w naszym świecie.(..) Nasze ciała są zbiornikami potężnej energii - nazywamy ja "siłą życiową" lub "życiodajnym prądem". Energia ta emanuje z nas, dopóki żyjemy, a jej manifestacją jest pole energetyczne, czyli aura otaczająca nasze ciało. Przepływ energii może zostać świadomie wzbudzony i ukierunkowany". (Charles i Caroline Muir "Tantra- sztuka świadomego kochania").

Skoro więc jest tak, na co czekać? Czy lepiej być pięknym, mądrym i bogatym, czy brzydkim, głupim i biednym? Drugą opcję wybierają masochiści, którym życie nie przynosi żadnych niespodzianek, ani piękna, czy miłości- na ich własne życzenie. Tak chcą i tak mają. Ich problem.

Dla tych, którzy chcą się rozwijać, dochodząc do nieskończoności jest - MERKABA.

Merkaba to żyjące pole energetyczne człowieka. Aktywacja tego pola otwiera niewiarygodne możliwości, od ochrony po uzdrawianie siebie i innych. Medytacja Merkaba to 17 oddechów, połączonych z odpowiednimi mudrami i komendami dotyczącymi prędkości i kierunków rotacji pola, wszystkie te dane pochodzą ze starożytnej tradycji Atlantów, a pośrednio Egipcjan. Podstawowym warunkiem doświadczania pozytywnego wpływu pola Merkaba na wszystkie aspekty naszego życia jest wypełnienie jego czystą, bezwarunkową miłością.

Merkaba powstaje przez połączenie trzech słów: Mer - Ka - Ba a słowa te pochodzą z języka starożytnego Egiptu i znaczą: Ciało - Umysł - Duch Merkaba oraz związany z nią symbol Kwiatu Życia występuje praktycznie na całym świecie. Został odnaleziony w Egipcie, Syrii, Jordanii, Japonii, Chinach, Peru, Polsce i w wielu innych krajach. Ale najbardziej związany jest ze Starożytnym Egiptem i mityczną Atlantydą.

Podstawowym warunkiem doświadczania pozytywnego wpływu pola Merkaba na wszystkie aspekty naszego życia jest wypełnienie jego czystą, bezwarunkową miłością. Ostatecznym celem stosowania Merkaby jest samorealizacja - wypełnienie życiowej misji człowieka na Ziemi. Jako że Merkaba jest polem programowalnym, analogicznie do kryształów, które mogą przechowywać i przesyłać zakodowaną informację, można w niej umieścić dowolną intencję, która będzie do odwołania realizowana. Pole Merkaby można dowolnie programować dla realizacji własnych potrzeb lub dla dobra całego świata.

Więcej o Merkabie, Kwiecie Życia, Świętej Geometrii, Tomie de Winter znajduje się na:
http://www.merkaba.com.pl
http://agnieszkajurko.pl/tom-de-winter-warsztaty.html
http://www.linko.org

Regularne praktykowanie medytacji Merkaba (rotacja samoistnie wygasa po 48 godzinach, więc pole trzeba na nowo aktywować) pomaga przygotować się do przejścia do wyższego wymiaru, ponieważ pierwotnie Merkaba jest pojazdem świetlnym służącym do podróży właśnie pomiędzy wymiarami. W tym trudnym, ale ciekawym okresie przejściowym uzyskujemy pomoc, między innymi ze strony zaawansowanych duchowo istot, które inkarnują się jako "dzieci indygo" by tworzyć nową rzeczywistość.

"Flower of life" czyli Kwiat Życia zawiera w sobie proporcje każdego aspektu i formy życia. Wszędzie, gdzie go odkryto nosi tę samą nazwę "kwiat życia", choć w kosmosie jest Językiem Ciszy lub Językiem Światła. Przy pomocy Kwiatu Życia i Świętej Geometrii można opowiedzieć historię świata, począwszy od jego stworzenia poprzez działanie czterech żywiołów, proporcje i rozwój ludzkiego ciała.

Prawidłowo działające pole Merkaby ma średnicę ok. 18 metrów, proporcjonalnie do wzrostu człowieka. Wirująca Merkaba może być wyświetlona na monitorze komputera przy zastosowaniu odpowiednich urządzeń. Wygląda identycznie jak powłoka termiczna Ziemi na zdjęciu w podczerwieni - posiada ten sam podstawowy kształt tradycyjnego latającego spodka.

Słowo Merkaba złożone jest z trzech egipskich słów: Mer, KaBa.

Mer oznacza specyficzny rodzaj światła, które było widzialne jako dwa pola światła wirujące w przeciwnych kierunkach, ale w tej samej przestrzeni. Efekt ten można uzyskać przez określony sposób oddychania. Ka odnosi się do pojedynczego ducha (duszy), natomiast Ba oznacza sposób interpretacji rzeczywistości przez ducha. W naszej Rzeczywistości Ba jest zwykle definiowane jako ciało lub rzeczywistość fizyczna. W innych wymiarach, gdzie dusze nie posiadają ciała, Ba odnosi się do niesionych przez nie percepcji lub interpretacji rzeczywistości.

Prawidłowe wykorzystywanie Merkaby oraz ponowna jej aktywacja i częste oraz konsekwentne ćwiczenia spowodują ściślejszy kontakt z Wyższym Ja i wzmocnią każdy aspekt życia. Będziemy mieli lepsze umiejętności uwolnienia stresu, osiągania równowagi umysłu i emocji oraz uzdrawiania siebie. A co najważniejsze, dzięki tej medytacji będziemy mogli doświadczyć i zapamiętać w bezpiecznym i przychylnym otoczeniu osobiste połączenie z Bogiem.

Nie wystarczy tylko nauczyć się kolejnych kroków medytacji - najważniejszym czynnikiem jest tu otwarcie serca i doświadczenie Boskiej Miłości. To Boska czy też Bezwarunkowa Miłość sprawia przede wszystkim, że Merkaba staje się żywym polem światła.

Podczas warsztatu przedstawiane są metody połączenia lewej półkuli (umysł) i prawej półkuli (serce/uczucia/intuicja) w płynne zrozumienie kosmosu, który jest zarówno zrozumiany w sposób intelektualny jak i doświadczany w bardzo fizyczny sposób. Wiedza ta pozwala zainspirować nas do pamiętania kim naprawdę jesteśmy oraz do odnalezienia odwagi do wyjścia poza ograniczone poglądy na własny temat. Każdy człowiek ma jakiś unikalny talent, który wtedy, gdy zostanie odkryty, jest pielęgnowany i gdy żyje się całkowicie zgodnie z nim zmienia nasz osobisty świat. Żyjąc zgodnie z naszym czystym ja i wykraczając poza ograniczające przekonania, powoli zmieniamy świat wokół nas w doświadczanie wyższych intencji, większej wolności i możliwości.

Obydwie półkule mózgu zaczynają pracować w harmonii i równowadze, ten rodzaj równowagi pomaga otwarciu się serca. Doświadczanie tej uniwersalnej jedności również prowadzi do zintegrowania serca i umysłu, co wprowadza pokój i równowagę we wszystkie zakątki naszego byty. Harmonia i równowaga otwierają umysł, serce i ducha. Rozpoczyna się proces wewnętrznego uzdrawiania i odmłodzenia ciała fizycznego, emocjonalnego i duchowego.

Teraz pozostaje już tylko wybrać dla siebie najlepszą ścieżkę, lub drogę życia.

Prowadzący warsztaty Tom de Winter, zanim rozpoczął pracę terapeuty w Amsterdamie pracował na różnych stanowiskach, m.in. jako kierownik działu kadr w firmach branży lotniczej. Skutecznie wykorzystuje swoją wrodzoną wrażliwość, wprowadzając w praktykę zasadę, że ludzkie zmysły i odczucia związane z ciałem są kluczowym elementem procesu uzyskiwania harmonii. Prowadzona przez niego praktyka terapeutyczna zdobyła powszechne uznanie. Studiował nauki społeczne, aby uzyskać akademicką wiedzę na temat ludzi oraz ich zachowań oraz wiedzę z zakresu ezoteryki w tym rozwoju intuicji, uzdrawiania i postrzegania aury.

Drunvalo Melchizedek - to autor niezwykłych książek otwierających nowe myślenie na temat świata, i naszego, twórczego w nim udziału. "Pradawna Tajemnica Kwiatu Życia", tom 1 i 2 , "Życie w przestrzeni serca", i "Świetlisty Wąż" - to książki których nie można nie przeczytać bo się za dużo straci. Drunvalo prowadzi dalsze badania pogłębiając swoją niewiarygodną wiedzę i dzieląc się nią z nami. Tom de Winter jest jego uczniem.

Każdy z nas ma wolną wolę, własny ,sprawny na ogół umysł, i pomysł na życie. Co z nim zrobi zależy od poziomu własnego rozwoju, oczekiwań, otwartości myślenia, potrzeb duchowych.

To tyle.

Wybór należy do Ciebie.

Nie przegap czasu w którym można pójść do przodu, nie kosztem innych, ale razem z nimi.

Nie przegap Miłości która może stać się Bezwarunkową i odmienić Twoje Życie.

Nie przegap własnego Życia - bo szkoda.

Świat jest mądry i piękny, i czeka na Ciebie.

strona powitalna teatr dramaturgia felietony reżyseria musicale produkcje film Europa Schulz archiwum kontakt
mój kanał YouTube - zapraszam
przesuwaj animację w lewozatrzymaj animacjęprzesuwaj animację w prawo
 

    tel./fax: 22 811 73 80     kom. 602 529 486

 Wyszukiwarka:

© 2001-2011 Andrzej Maria Marczewski. Wykonanie serwisu www.grupamak.pl

dodatkowe linki pozycjonujace, jeszcze jeden link, ostatni przykladowy link

 
 
  div>