Udana lekcja patriotyzmu (Rzeczpospolita nr 075, 29.03.2006)

Rewelacyjna Teresa Budzisz-Krzyżanowska jako Katarzyna II.

Rozmach i sceniczna uroda łódzkich "Termopili polskich" Tadeusza Micińskiego w reżyserii Andrzeja Marii Marczewskiego budzi szacunek. Z sążnistego dramatu inscenizator wydobył spory ładunek intelektualny, nienachalnie odwołując się do drzemiących w nas uczuć patriotycznych. Przedstawienie przynosi doskonałą rolę Teresy Budzisz-Krzyżanowskiej, znakomitą - Stanisława Brejdyganta jako Suworowa, świetną - Sławomira Suleja, czyli Kniazia Potiomkina. To oni rozdawali karty w tej rozgrywce.

Miciński należy do dramaturgów, którzy, podobnie jak romantycy, niezbyt przejmowali się wymogami sceny. Jego dzieło liczy ponad 300 stron i to bez zaginionego aktu trzeciego. Stawia to przed reżyserami karkołomne zadania. Główny kłopot z owym "Misterium na tle życia i śmierci księcia Józefa Poniatowskiego", jak głosi podtytuł, polega na odmalowaniu o wiele bardziej złożonych i ciekawszych sylwetek wrogów Polski niż rodzimych osobistości życia politycznego burzliwych czasów przełomu XVIII i XIX wieku. Postać księcia Józefa Poniatowskiego (Marek Cichucki) pojawia się wręcz pretekstowo jako klamra spinająca epizody z historii Polski lat 1787-1813. Przewijają się one przed jego oczami, gdy postrzelony podczas bitwy pod Lipskiem, tonął w nurtach Plejsy, bagnistej odnogi Elstery. Pozostali Polacy są przez Micińskiego przedstawieni bardziej jako marionetki niż żywi ludzie. Szczególnie król Stanisław August Poniatowski (Przemysław Wasilkowski), jak też drętwo wypowiadający się Tadeusz Kościuszko (Marek Lipski) czy po jakobińsku radykalny Hugo Kołłątaj (Marian Wiśniewski).

Postaci jest zatrzęsienie. Niektórzy aktorzy grają po kilka ról, więc przypada im przeciętnie jedynie po kilka zdań plakatowo sloganowych wypowiedzi. Zdecydowanie lepiej wychodzą na tym kreatury. Nie wszystkie pomysły są równie trafione, jak np. obecność przy konającym Księciu wianuszka pięknych kobiet ze zjawiskową Witą (Weronika Książkiewicz), zmysłową Tamarą (Kamila Wojciechowicz) i piękną, niemą Śmiercią (Aurelia Sobczak). Mniej natomiast przekonywały rockowe protest songi robiące wrażenie osobnych, słabo powiązanych z akcją wstawek.

Jakkolwiek zapętlonym wywodom Micińskiego - z odwołaniami do alegorii uosabiających walkę pierwiastków zła i dobra - daleko do scenicznego nerwu i wyczucia Szekspira, przedstawienie Andrzeja Marii Marczewskiego spełnia wymogi intrygująco wystawionej klasyki. Widz otrzymuje trzygodzinną wersję dzieła na tyle jasną i czytelną, na ile ten niełatwy tekst może być dziś klarowny na scenie


Janusz R. Kowalczyk
Tadeusz Miciński "Termopile polskie", opracowanie tekstu Teresa Wróblewska, adaptacja, inscenizacja i reżyseria Andrzej Maria Marczewski, scenografia i kostiumy Elżbieta Tolak, muzyka Marek Dyjak, Teatr Nowy, Łódź, premiera 25 marca

Teatr Karola Wojtyły i Karol Wojtyła-Prezentacje
współfinansowane są przez
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Logo Kultura Dostępna Logo MKiDN
strona powitalna teatr dramaturgia felietony reżyseria musicale produkcje film Europa Schulz archiwum kontakt
mój kanał YouTube - zapraszam
przesuwaj animację w lewozatrzymaj animacjęprzesuwaj animację w prawo
 

     kom. 602 529 486     facebook

 Wyszukiwarka:

© 2001-2011 Andrzej Maria Marczewski. Wykonanie serwisu www.grupamak.pl

dodatkowe linki pozycjonujace, jeszcze jeden link, ostatni przykladowy link