Metafizyczny Teatr Micińskiego czyli Miłość, Śmierć i Zmartwychwstanie. - Andrzej Maria MarczewskiKim byli i co stworzyli: Karol Wojtyła, Michał Bułhakow, Bruno Schulz, Witkacy czy Witold Gombrowicz na ogół wszyscy wiemy, wszyscy, dla których Kultura jest wartością nadrzędną, najwyższą, i w życiu codziennym istotną. Z Tadeuszem Micińskim jest już trudniej. Niby jest, a jakby go nie było. Jest w podręcznikach i historii polskiej literatury, znają go poloniści i teatrolodzy, nie znają teatromani ponieważ niezwykle rzadko i marginalnie żyje na polskich scenach. Dramaturg to, i poeta niezwykły, mistyczny i metafizyczny, mag i filozof. Urodził się 9 listopada 1873 roku w Łodzi. Znał Stanisława Przybyszewskiego, interesował się mistyką hiszpańską i polską, towiańszczyzną, filozofią Platona i Nietzschego, hiszpańskim malarstwem, zwłaszcza Francisko Goyą, i dramatem Calderona . Przebywał w Homlu, Krakowie, Petersburgu i Moskwie, odwiedził Hellerau pod Dreznem, gdzie studiował doświadczenia Teatru i Instytutu Jacquesa Delcrose'a. W Zakopanym nawiązał kontakt z Witkacym. Głosił idee panslawistyczne. W 1912 roku uczestniczył w zwołanym z inicjatywy Piłsudskiego zjeździe działaczy niepodległościowych w Zakopanym. Entuzjastycznie przyjął wybuch rewolucji lutowej w Rosji, przeciwstawiał się rewolucji październikowej. W drodze powrotnej do kraju, w 1918 roku został zabity gdzieś pod Czertykowem (dzisiejsza Białoruś) przez chłopów, prawdopodobnie w celach rabunkowych, choć krążą i inne wersje tego wydarzenia. Jego grób znajduje się w osadzie Małe Małynicze. Jego twórczość dramaturgiczna jest wyrazem tendencji ekspresjonistycznych. Od poetyki marzenia sennego dochodzi do formuły Teatru będącego misterium filozoficzno-społecznym. Pojmuje świat w duchu koncepcji manichejskich jako cykliczną i nierozstrzygalną walkę dobra ze złem, w której Lucyfer jest aspektem bądź tragiczną emanacją Boga. Opowiada się za duchowym doskonaleniem świata, posługuje się symbolem, alegorią i groteską polityczną, miesza sceny realne i fantastyczne, tragiczne i groteskowe, stosuje technikę snu i teatralizuje podświadome stany umysłu. Wpisana w formę dramatów myśl teatralna zbliża Go do reformatorów teatru, takich jak Gordon Craig, zaś w Polsce Wyspiański, a później Witkacy, który stwierdza: "Jeden Miciński wykazuje ten rzut, raczej tygrysi skok w przyszłość nowej sztuki całego świata". Wilam Horzyca w "Rodowodzie polskiego teatru" (1938) stwierdza: "(..) u Okrągłego Stołu wielkich romantyków zasiadła nowa generacja pisarzy dramatycznych z autorem Nocy listopadowej na czele: to Żeromski z Różą, Kasprowicz z Marchołtem, a nade wszystko Miciński z Kniaziem Patiomkinem i Termopilami polskimi". Mamy 2006 rok. Wyspiański powraca od czasu do czasu na nasze sceny, choć od dawna nie było znaczącej inscenizacji jego dramatów, Żeromski i Kasprowicz pozostają w wymiarze dziedzictwa narodowego, a Miciński? Kim jest, lub nie jest, dla nowego pokolenia Polaków? Bez próby Teatru nie sposób odpowiedzieć na to pytanie. Wybitna edytorka Dzieł zebranych Micińskiego Teresa Wróblewska, która dramat zrekonstruowała i zidentyfikowała jako tekst "Termopil" napisała: " to przede wszystkim dramat o Polsce i Rosji, przejmujący i niekiedy rozpaczliwy. W tych zwłaszcza obserwacjach, które dotyczyły polskiego skazania na zależność od sąsiednich kolosów i szans całkowitej, rzeczywistej, pełnej suwerenności. Szans zapewniających egzystencję suwerenną dłużej niż przez dwadzieścia lat. Ale to także dramat o woli walki o tę suwerenność, o poświęceniu, patriotyzmie, bohaterstwie. Dramat wyrastający z ducha wielkiej literatury romantycznej i linię tej literatury kontynuujący bezpośrednio. Dramat literacko nierówny, ale w najlepszych swych partiach - a jest ich w tym ponad trzystustronicowym tekście niemało - godny stanąć obok Nocy listopadowej Wyspiańskiego, i stanąć bez wstydu".
Sam Miciński w swoich szaleńczych, wręcz filmowych didaskaliach ciągle uruchamia naszą wyobraźnię: "Z wyjątkiem Prologu wszystko jest szalonym pędem myśli w głowie Tonącego Księcia". Wszystko, to znaczy cały ciąg zdarzeń, cały zespół obrazów z polskiej historii, całe 26 lat zamknięte datami: 1787-1813. W momencie śmierci księcia Józefa Poniatowskiego czas zostaje zatrzymany - i to, co oglądamy na scenie, oglądamy jako materiał przedśmiertnej jego wizji. Takim właśnie "Teatrem Mrącej Głowy" jest teatr wpisany w dramat Micińskiego. Dramat pod każdym względem frapujący - i historycznym, i historiozoficznym, i konstrukcyjno-kompozycyjnym, i inscenizacyjnym. To jeden z najważniejszych tekstów dramatycznych całej naszej literatury dramatycznej, nie tylko młodopolskiej.
To również wielki dramat o Miłości pojmowanej jako najistotniejsze doświadczenie każdego człowieka, o Miłości która czyni życie piękniejszym, wartościowszym, bogatszym.
To również porażający dramat o Śmierci. Która nam towarzyszy za życia. Która jest naszym Przyjacielem, Opiekunem, Aniołem Stróżem. To również dramat o Zmartwychwstaniu, które nas czeka, i jest wybaczeniem, miłosierdziem, oddaniem się Bezwarunkowej Miłości. Czy to nie jest wystarczający powód aby zmierzyć się z Termopilami na początku XXI wieku, i to zmierzyć się na oczach młodego pokolenia, które nie musiało walczyć o suwerenność własnego kraju, nie musiało konspirować, nie wie co to cenzura, ale doskonale rozumie jaką wartością jest w życiu każdego z nas Miłość. Ksiądz Jan Twardowski przekraczając bramę życia pozostawił nam wszystkim w swojej niezwykłej poezji fundamentalne przesłanie: "Co to jest miłość? Miłość to przebaczenie. Nie ma takiej sprawy, której nie można by wybaczyć. Prawdziwe szczęście to przebaczenie i umierać to tyle, co przebaczać". My już przecież wiemy, że najważniejszym w życiu, i po nim, doświadczeniem jest: Miłość, Śmierć i Zmartwychwstanie. Tadeuszu Wielki kochamy Cię Bezwarunkową Miłością. |
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
tel./fax: 22 811 73 80 kom. 602 529 486
|
© 2001-2011 Andrzej Maria Marczewski. Wykonanie serwisu www.grupamak.pl dodatkowe linki pozycjonujace, jeszcze jeden link, ostatni przykladowy link |